Tylko 232 dni…

Witam was, założyłam tutaj bloga ponieważ żyję już moim marzeniem. Odkąd się dowiedziałam że polecę do Toronto na całe 14 dni to myślałam że oszaleję że szczęścia. W końcu zobaczę słynne miasto, mamę i poznam jej wybranka. Możliwe że zwiedzę też troszkę Kanady. Mam taką małą nadzieję. Już nie mogę się doczekać 1 maja 2015 roku kiedy w końcu wyjadę z mojej Olszyny [dolnośląskie] do Wrocławia, z Wrocławia polecę do Warszawy. W końcu z Warszawy do Toronto. 10 godzin lotu, minimum 5 godzin na oceanem [o zgrozo!] W wyobraźni wyobrażam sobie jak widzę piękne chmury, później ocean i w końcu ląd. Oby wyobraźnia mnie nie zawiodła. :)

Zdjęcie z google.pl